Strony

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Nivea - płyn micelarny

Dzisiaj opowiem Wam o ciekawym produkcie, który miałam okazję przetestować dzięki Blogreccomend. Jest to produkt marki Nivea – pielęgnujący płyn micelarny.

Produkt ten znajduje się w klasycznej, 200 ml butelce z przeźroczystego plastiku – co pozwala śledzić ilość produktu. Butelka jest stabilna i wygodna w użyciu, produkt łatwo się dozuje i nie rozlewa. Otrzymałam wersję do skóry normalnej i mieszanej. Sama posiadam skórę mieszaną – miejscami suchą, miejscami tłustą – co nasila się przy upale.


Produkt jest w kolorze przeźroczystym, a ciecz jest prawie bezzapachowa. Kosmetyk jest wydajny. Nie pozostawia tłustej i nieprzyjemnej warstwy na skórze, w przeciwieństwie do tego typu kosmetyków ani też nie wysusza ani nie ściąga skóry – pod tym względem w 100% spełnił moje oczekiwania i potrzeby jako użytkowniczki.

 Dobrze odświeża skórę, zmywa makijaż (bardzo dobrze radzi sobie nawet z mocnym makijażem oczu), nie powoduje podrażnień w tych bardzo delikatnych okolicach. Nie powoduje swędzenia i pieczenia oczu. Skóra po użyciu jest odświeżona i nawilżona. W swoim składzie produkt zawiera witaminę E oraz łagodzący panthenol. Do tej pory najlepszy płyn do demakijażu jaki miałam okazję stosować! Polecam spróbować!

BLOG_logo_400 BLOGrecommend_logo_m





niedziela, 12 czerwca 2016

English Matters




zapraszam na stronę
http://colorfulmedia.pl/produkty,pl,press.html


Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny już numer czasopisma do nauki angielskiego English Matters. Jest to magazyn przeznaczony dla wszystkich osób, które cenią sobie naukę języka angielskiego w domowym zaciszu w przyjemny sposób lub chcą ją uzupełnić o dodatkowe materiały – ten dwumiesięcznik jest doskonałą okazją. 

Sprawdzi się zarówno dobrze u osób dorosłych jak i u młodzieży np. szczególnie przyda się maturzystom i uczniom liceum do szlifowania języka. Artykuły są ciekawe, dotyczą bieżących tematów a w dodatku są przejrzyście stworzone – posiadają czytelne banki słów, które można później wykorzystać. W tym numerze najbardziej zaciekawił mnie artykuł dotyczący Emmy Watson – od kilku lat niesłabnąco popularnej aktorki, która jak wszyscy wiemy zaczynała od Harrego Pottera w roli Hermiony.

 Dziś po niepozornej kujonce z Hogwartu nie ma już śladu, zastąpiła ją pewna siebie kobieta która odgrywa coraz to nowe role. Jeśli chcecie wiedzieć co u niej słychać – koniecznie sięgnijcie po tą lekturę.

Kosmed - płyn do paznokci



zapraszam na KOSMED

Firma Kosmed w swoich nowościach ma m.in. serum ochronne do stóp i paznokci. Produkt bardzo mnie zaciekawił, ponieważ ma formę lakieru do paznokci, ale lakierem nie jest, ale bezbarwnym płynem w którym wyczuwam woń olejku herbacianego.  W szklanym opakowaniu z pędzelkiem znajdziemy 10 ml produktu, dodatkowo preparat posiada kartonowe opakowanie z najważniejszymi informacjami.

 Dla mnie zapach jest całkiem przyjemny, ale dość intensywny. I istotnie, olejek herbaciany o właściwościach antybakteryjnych i antyseptycznych jest zawarty w produkcie. Pędzelek zapewnia bardzo wygodną aplikację produktu, a płyn jest wydajny. Preparat jest bardzo delikatny dla skóry, nie powoduje podrażnień.

 Nie miałam nigdy problemu z zakażeniami grzybiczymi, dlatego nie wypowiem się na ten temat ale jeśli chodzi o regenerację paznokci i zniszczonych skórek sprawdza się naprawdę rewelacyjnie i polecam każdemu – zwłaszcza osobom, które nie lubią stosować produktów typu lakier do paznokci, wiele odżywek niestety ma tą formę i nie jest to odpowiednie, gdy chcemy dać paznokciom opocząć od tradycyjnego lakieru, jednocześnie dbając o paznokcie.

Lynia - krem anti - aging od e-naturalne

zapraszam na stronę E-NATURALNE

Lynia to marka naturalnych, gotowych kosmetyków dostępna w sklepie E-naturalnie. Już kiedyś recenzowałam Wam te wspaniałe kremy, które z całego serca polecam – przetestowałam kilka różnych i za każdym razem byłam bardzo zadowolona z tych produktów. Ale dziś chciałabym opowiedzieć Wam o kolejnym produkcie wartym uwagi – Jest to krem anti – aging z komórkami macierzystymi z jabłka oraz zawartością koenzymu q10.



W swoim składzie zawiera komórki macierzyste z jabłka oraz koenzym q10, witamina młodości która jest istotna dla prawidłowych procesów przebiegających w naskórku. 

Koenzym q10 jest istotny dla naszej skóry zarówno jako suplementacja wewnętrzna (oprócz wartości pozytywnych dla skóry wpływa dobrze na cały ustrój i zdrowie organizmu, pozwala zachować młodość komórek całego organizmu, zapobiega przedwczesnym zawałom i innym problemom zdrowotnym). W kosmetyce również wykorzystuje się jego wspaniały potencjał.


Krem bardzo dobrze się rozprowadza po skórze, nie pozostawia tłustej warstwy oraz jest odpowiedni także pod makijaż, chociaż najlepiej sprawdza się na noc. Ma bardzo ładny, delikatny i subtelny zapach który uprzyjemnia stosowanie.

E-naturalne - kwas migdałowy

zapraszam na stronę E-NATURALNE

Kwas migdałowy jest jednym z najbardziej popularnych w kosmetyce. Ma on działanie złuszczające i sprawdza się w przypadku cery suchej, z oznakami starzenia a także dla skór trądzikowych. Ponieważ zabiegi z jego wykorzystaniem w gabinecie kosmetycznym są dosyć drogie, nie każdy może sobie pozwolić na taki luksus.



 Dlatego dobrą domową alternatywą będzie wykonanie peelingu z kwasem migdałowym 20%. Jest to jednak produkt dla osób które są świadome jak taki produkt stosować, ponieważ jest mocno złuszczający. Początkującym polecam zastosowanie mniejszego stężenia.  
W składzie do gotowego przygotowania znajdziemy kwas migdałowy w postaci sypkiej, ekstrakt z kwiatów czarnego bzu – stymuluje produkcję kwasu hialuronowego oraz wzmacnia nawilżenie, hydromanil również ma właściwości nawilżacjący. Przygotowanie produktu jest dosyć łatwe, ale musimy dysponować alkoholem. Na początku odmierzamy wodę lub hydrolat, następnie spirytus i wsypujemy kwas – całość roztapiamy w 6o st celcjusza do czasu aż kryształki się roztopią uważając aby nie przegrać roztworu. Wlewamy do kwasu hialuronowego mieszając. Dodajemy pozostałe składniku.

Takiego typu preparat jest polecany szczególnie dla skóry z oznakami starzenia, również suchej. Szczególnie w przypadku przebarwień np. posłonecznych. Przy regularnym, systematycznym stosowaniu zmniejsza te przebarwienia poprzez delikatne złuszczanie i wyrównanie kolorytu.

Equilibra - szampon do włosów aloesowy

Equilibra jest to marka z rodowodem włoskim, która oferuje kosmetyki o charakterze naturalnym i ekologicznym. W składach nie znajdziemy szkodliwych składników takich jak SLES lub SLS, dlatego mogą być one bezpiecznie stosowane u wszystkich, nawet u alergików czy dzieci.

Szczególnie interesowały mnie produkty do włosów tej marki, dlatego bardzo ucieszyłam się mając możliwość przetestować szampon. Aloesowy szampon do włosów Equilibra mieści się w prostym opakowaniu koloru białego, które wykonane jest z twardego plastiku. Zakrętka ma elementy zielone. Opakowanie jest ergonomiczne, łatwo trzymać je w dłoniach i mamy pewność, że go nie upuścimy nawet mając śliskie dłonie. Zatyczka dobrze się odtyka i zamyka. Szata graficzna jest bardzo prosta a zarazem czytelna.







Produkt ma odpowiednią konsystencję, nie za rzadką ani nie za gęstą – dobrze się rozprowadza i odpowiednio pieni. Zapach delikatny, nie przszkadza w użytkowaniu, można go polubić. Produkt jest dość wydajny. Nie zawiera sls dlatego nie podrażnia skóry głowy, nie powoduje powstania łupieżu czy podrażnień, skóra po nim nie swędzi. 

Dobrze oczyszcza skórę głowy, włosy można łatwo rozczesać po użyciu. Po kilkukrotnym zastosowaniu możemy zauważyć, że nasze włosy „wizualnie” wyglądają lepiej – mają więcej blasku, są dosyć zdrowe. Oczywiście, że szampon nie zregeneruje ich zupełnie gdy mamy zniszczone włosy ale nie niszczy ich bardziej i zachowuje w dobrej kondycji. W składzie znajdziemy aż 20 % czystego żelu aloesowego i sól z morza martwego.

Equilibra - mydełko/kostka myjąca

Equilibra jest to marka z rodowodem włoskim, która oferuje kosmetyki o charakterze naturalnym i ekologicznym. W składach nie znajdziemy szkodliwych składników takich jak SLES lub SLS, dlatego mogą być one bezpiecznie stosowane u wszystkich, nawet u alergików czy dzieci.


W poprzednim poście recenzowałam szampon a dziś chciałabym poświęcić czas na opisanie wam kostki do mycia, czyli mydełka. Można je stosować zarówno do mycia rąk, pod prysznic czy także do twarzy. Produkt jest całkowicie roślinny, naturalny, nie posiada laurosiarczanów, jest delikatnie perfumowany – zapach nie jest mocno wyczuwalny. To czyni produkt odpowiednim dla dzieci. Nie zawiera on również barwników, co także przyczynia się do lepszych kryteriów do wyboru dla alergików.

Główną bazą produktu jest żel aloesowy, którego znajdziemy aż 10% w całej kostce. Aloes nawilża i koi skórę, mydełko również dobrze oczyszcza i myje zachowując/przywracając jej odpowiednie ph. Nadaje się do codziennego stosowania. U mnie bardzo dobrze sprawdza się do mycia rąk, ponieważ nie podrażnia i jest wyjątkowo delikatne i wydajne. Bardzo lubię ten produkt, ponieważ kostka nie rozmaka na mydelniczce. Mój ideał!




Avon - wanilia i drzewo sandałowe spray

Wszystkie kobiety uwielbiają perfumy. Zarówno ich używać, jak i otrzymywać w prezencie… Lubimy też wąchać zapachy w drogeriach, nad działami perfumiarskimi możemy siedzieć godzinami poznając nowe zapachy… mimo iż nos jednorazowo może dobrze ocenić po sobie tylko kilka zapachów. Ale i na to perfumiarze mają swój sposób – jeśli nie wiedziałaś, po co w perfumeriach są ziarenka kawy w pojemnikach, to teraz już wiesz – właśnie dlatego aby pomóc zmęczonemu zapachami nosowi. Powąchanie ziarenek kawy usprawnia działanie narządu węchu i przygotowuje nas do poznawania kolejnych. Perfumy są wielkim dylematem podczas lata – jak połączyć stosowanie perfum z opalaniem i wypoczynkiem nad  wodą? Często również kryterium jest fakt, że w ciepłe dni nie zaleca stosować się duszących i ciężkich perfum. Co więc najlepiej wybrać na letnie dni?





- na pewno należy zrezygnować z ciężkich perfum, a wybierać kompozycje lekkie np. cytrusowe, ziołowe, lekkie. Również lepiej używać wód toaletowych niż perfum. Perfumy na alkoholu mogą tworzyć przebarwienia na skórze podczas opalania (w niektórych przypadkach)

- najlepszym wyjściem na plaże są mgiełki zapachowe. Często dostępne w wariantach naszych ulubionych perfum, i zdecydowanie tańsze. Nie plamią, nie tłuszczą ani nie powodują przebarwień. Są lekkie.
Dzisiaj właśnie chciałabym zaprezentować i ocenić dla Was taką mgiełkę. Ja wybrałam Avon Naturals Cosy Vanilla &Sandalwood, która jest dostępna w IPERFUMY. 

Możecie jednak znaleźć tam szeroki wybór mgiełek, zapachów dlatego każdy znajdzie tam coś dla siebie. Zaletą mgiełki jest zdecydowanie niska cena i bardzo wysoka wydajność. Zaskoczyła mnie trwałość zapachu – jest naprawdę dobra jak na tą cenę! Produkt ma opakowanie atomizera o pojemności 100 ml, dlatego jest wygodny do transportu. Pompka nie zacina się i dobrze dawkuje produkt. Zapach wanilii i drzewa sandałowego jest lekki, ciepły i delikatny – nadaje kobiecości i słodyczy. Nie jest jednak sztuczny czy przesłodzony, nadaje wizerunkowi autentyczne ciepło. Ciekawostką jest również fakt, że producent wzbogacił wyrób o witaminy – co również mogę odczuć poprzez wrażenie delikatności na skórze, gdzie stosujemy produkt. Tak wiec na letnie podróże jest to niezbędnik!


Scrub czekoladowy AVON IPERFUMY

Zbliża się lato, a więc czas rozmaitych podróży oraz wyjazdów, kiedy chcemy uzyskać wygląd zadbanej, delikatnej skóry. Skórę niejako trzeba też przygotować, aby proces opalania mógł przebiegać  bezproblemowo, a opalenizna była równomierna i mogła długo się utrzymać na skórze. Podstawą jest odpowiednie przygotowanie skóry do lata. Przed opalaniem należy obowiązkowo zadbać o skórę, nie ważne czy to na słońcu czy w solarium. Na niewypielęgnowanej skórze opalenizna jest mało wdoczna i nie utrzymuje się na niej dostatecznie długo. Aby być zadowolonym z efektu należy trzymać się kilku prostych zasad.Niezbędnym akcesorium będzie więc peeling albo scrub do ciała. Ja chciałabym wam dzisiaj przedstawić jeden z produktów z drogerii IPERFUMY, który od niedawna gości także na mojej półce i jest niezbędnikiem w przygotowaniu do lata. Jest to Scrub czekoladowy AvonNaturals Indulging.





Produkt posiada bardzo słodki, czekoladowy zapach przywodzący na myśl jogurty, desery czy budyń – a więc jest to niezapomniana uczta dla zmysłów. Ze względu na sam zapach stosowanie produktu jest niebywałą przyjemnością.  Najbardziej jednak ten zapach przypomina mi woń czekoladowego shake z Mc donalds,zresztą jego kolor jest jasnobrązowy co jeszcze bardziej  utwierdza nas w podobieństwie do deseru z najpopularniejszej sieci barów w Polsce. Po chwili możemy odczuć głębię i pełnię zapachu kosmetyku, co kojarzy mi się ze słodyczami odkrywanymi jako trufle. Produkt dobrze rozprowadza się na skórze, drobinki są odczuwalne co zapewnia przyjemny masaż, ale jednocześnie nie powoduje zbyt silnego starcia naskórka oraz wystąpienia podrażnień. 

Drobinki są niewielkie, dobrze dobrane. Konsystencja i wydajność produktu odpowiednia. Łatwo go spłukać, nie brudzi wanny czy brodzika. Dobry jako produkt na wyjazd. Dobrze wygładza skórę, nie powoduje efektu jej przesuszenia czy ściągnięcia i tym sposobem przygotowuje ją na zastosowanie balsamu czy też środka samopalającego.  Produkt umieszczony jest w 200 ml opakowaniu w formie wygodnej tubki, którą możemy postawić na wieczku co zapewnia odpowiednie dozowanie produktu bez dużego wysiłku – same ułatwienia. Szata graficzna jest przyjazna dla oka i przedstawia nasiona kakaowca oraz opiłki czekolady. 

Blushing hearts - róż od IPERFUMY

Blushing hearts triple baked blusher szturmem podbijają rynek kosmetyczny, zdobywając rzeszę fanek. Jest to paleta trzech odcieni róży do policzków, które złączone są w jedno serduszko. Produkt dostępny jest np. w drogerii internetowej iperfumy. Jest on elegancko zapakowany w opakowanie z tektury, dlatego idealnie nadaje się na prezent. Jest dostępny w wielu kolorach i odcieniach, tonacjach kolorystycznych dlatego każda kobieta na pewno znajdzie w tej ofercie coś dla siebie. 
Samo opakowanie produktu jest w kształcie serca, wykonane z twardego kartonu. Ładnie prezentuje się na toaletce, niestety nie jest praktyczne w podróży czy do damskiej torebki – zajmuje sporo miejsca. Masa produktu to 10 g, a jest on dosyć wydajny. Sam róż umieszczony jest w kasetce. Można nakładać go pędzelkiem albo palcem. Jest bardzo świetlisty, rozświetlający ale drobinki są drobne, perłowe, drobno zmielone dlatego delikatnie rozświetlają twarz. Można nim ją modelować jak światłocieniem, najjaśniejszego odcienia używać jako rozświetlacza. W moim zestawie znajduje się nieco ceglany odcień wpadający w łosoś, różowy dosyć intensywny z szarym podtonem oraz chłodny róż – który lubię używać jako rozświetlacz np. koło łuków brwiowych.





Najjaśniejszy z kolorów przywodzi mi na myśl delikatny, gwieździsty pyłek, drobinki mienią się na jasne odcienie jak płatki śniegu – szczególnie polecam ten odcień osobom z jasną karnacją oraz bladym odcieniem twarzy i tzw. typem urody pani zimy, królowej śniegu. Różowy odcień nada blasku zmęczonej i zszarzałej cerze.  Za to najciemniejszy odcień ma ciepły podton, dlatego odpowiedni będzie dla karnacji ciemniejszej czy opalonej – nada skórze złocistego i delikatnego blasku, muśnięcia promieniami słonecznymi. Wszystkie odcienie zmieszane razem również tworzą ciekawą kompozycje. Produkt długo się utrzymuje na skórze i tworzy naprawdę solidny makijaż. Zapach jest pudrowy i prawie niewyczuwalny.

 Ciekawy jest bardzo proces przygotowywania i tworzenia produktu, jest bardzo podobny jak w przypadku kultowych już róży francuskiej marki Borjous – baked czyli wypiekanie. Róż wypiekany jest w wysokiej temperaturze co poprawia jego właściwości przyczepne oraz trwałość. 

niedziela, 5 czerwca 2016

Agnieszka Ornatowska - NLP w balerinkach

Od wielu lat interesuję się psychologią i cieszę się każdą okazją, gdy mogę przeczytać i poznać jakiś nowy poradnik psychologiczny. Kobiety uświadamiają sobie, jak duże znaczenie we wszystkich dziedzinach życia ma nasz umysł, nasze wybory oraz psychologia naszego umysłu, dlatego coraz chętniej czytają poradnki psychologiczne, których na rynku jest bardzo wiele


Agnieszka Ornatowska  jest z zawodu psychologiem i certyfikowanym trenerem Neurolingwistycznego Programowania Życia – metody psychologicznej, której poświęcona jest ta książka. Poradnik jest napisany prostym i przyjaznym językiem, bardzo łatwo się go czyta, a treść jest zrozumiała. 

Czytając, czujemy jakby autorka bezpośrednio mówiła do nas, a nie jakbyśmy czytali książkę co jest moim zdaniem bardzo dużym atutem. W książce możemy znaleźć wiele inspiracji i propozycji ćwiczeń, które mogą pomóc nam zmieniać nasze życie, udoskonalać to co chcemy naprawić, a także osiągać ważne dla nas cele.

zapraszam na stronę www.sensus.pl

Stinger - żądło namiętności

„Stinger – żądło namiętności”, to książka która przyciąga uwagę czytelnika okładką w barwach czerni i bieli, widzimy na niej zakochanych w sobie ludzi. Autorką tej powieści jest Mia Sheridan, autorka wielu bestsellerów z światowych list np. „New York Timesa”, „USA Today” czy „Wall Street Journal”.  

Owa powieść jest książką lekką, niezbyt skomplikowaną, przyjemną w czytaniu, w sam raz na zimne jeszcze wieczory. Historia młodej prawniczki i tytułowego Stingera, który początkowo trudni się brażą porno, przypomina nieco światowy bestseller „Pięćdziesiąt twarzy Greya” i na pewno spodoba się kobietom, które Greya czytały i lubią.

zapraszam na stronę www.sensus.pl

MACIEJ WIELOBÓB - UWAŻNOŚĆ W PRAKTYCE

Uważność w praktyce, to książka autorstwa Macieja Wielobób, który jest nauczycielem jogi i medytacji, ale również autorem kilku książek o tej tematyce. W dzisiejszych czasach, ludzie są bardzo zabiegani, mają wiele pracy, dlatego potrzeby duchowe spychane są na dalszy plan – człowiek sukcesu nie ma czasu na modlitwę, wizytę w świątyni czy choćby medytację. 

Medytacja jest obecna we wszystkich religiach i systemach wierzeń, ma zbawienny wpływ nie tylko na naszą duszę, ale pomaga nam kontrolować ciało i pełniej uczestniczyć np. w zajęciach jogi. Joga to nie tylko zajęcia sportowe, ale system filozoficzny i duchowy. Autor w swojej książce porusza tematykę uważności i skupienia, modlitwy i medytacji, prawidłowych oddechów oraz podstawy

zapraszam na stronę www.sensus.pl

Koty dziwaki - Kolorowanka

Kolorowanki dla dorosłych zdaniem psychiatrów i psychologów pobudzają kreatywność człowieka, sprawiają, że do głowy napływają nowe pomysły a także obniżają stres. Jest to prosta metoda na odstresowanie się i ciekawe spędzenie czasu dla całej rodziny.

 Kolorowanka „Koty dziwaki” to zabawna książeczka do kolorowania autorstwa Joanny Star Czupryniak. Wewnątrz książeczki znajdziemy wiele obrazków przedstawiających koty, małe, duże, czarne i białe – różnego rodzaju i wielkości koty, którym musimy nadać życie – czyli je pokolorować. Dla rodziców będzie to ciekawy pomysł na odstresowanie się, a dla dzieci ciekawa zabawa. 

zapraszam na stronę www.sensus.pl