Obserwatorzy

KOMENTARZE

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Zależy mi jednak, aby to była w pełni szczera opinia, a nie krótkie hasło "super blog", "fajna notka". Zostawcie adres swojego bloga, chętnie zajrzę. Będzie mi miło jak zaobserwujecie, ja również wtedy to zrobię. Tylko dajcie znać.
Jeśli masz pytanie albo oczekujesz porady zostaw komentarz - na pewno na niego odpowiem.

poniedziałek, 30 września 2013

Naturalna depilacja twarzy

 DZIĘKUJĘ ZA UDZIAŁ W KONKURSIE, W NAJBLIŻSZYCH DNIACH PODAM JEGO WYNIKI
NIE ZDĄŻYŁAM ZOBACZYĆ WSZYSTKICH WASZYCH BLOGÓW, ALE TO NIEBAWEM ZROBIĘ I KAŻDY DODAM DO OBSERWOWANYCH.

Jak przygotować skórę twarzy do depilacji?
- Dzień wcześniej najlepiej złuszczyć skórę delikatnym peelingiem.
- Na chwilę przed zabiegiem najlepiej przyłożyć ogrzany ręcznik
- Najlepiej depilację wykonywać wieczorem, aby zaczerwienienia zbladły do rana

Metody naturalnej depilacji:
*MIÓD













Zamieszaj łyżkę podgrzanego miodu z sokiem z połowy cytryny. Nanieś tak przygotowaną pastę na wąsik i poczekaj, aż wyschnie. Wtedy delikatnie zetrzyj ją palcami.

* PASTA CUKROWA

Możemy przygotować ją we własnej kuchni lub kupić np. na allegro
składniki do samodzielnego przygotowania:
- szklanka cukru
- 1/4 świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1. Do garnuszka wsypujemy cukier i dodajemy sok z cytryny. Mieszamy aż cukier zacznie się rozpuszczać.
2. Stawiamy garnuszek na średnim ogniu i mieszamy aż do czasu, gdy pojawią się bąbelki.
3. Od pojawienia się bąbelków gotujemy paste ok 30 min, od czasu do czasu mieszając. Pasta powinna zrobić się brązowa.
4. Przelewamy pastę do zamykanego pojemnika może być np. po odżywce Henna Wax albo po dużym kremie. Odstawiamy do zastygnięcia.
5. Jesli chcemy użyć pasty podgrzewamy opakowanie lekko suszarką lub wkładamy do gorącej wody opakowanie. Uwaga! Woda nie może dostać się do środka.
6. Za pomocą np. noża wybieramy kawałek pasty i zagniatamy go w dłoniach. Rozciągamy między palcami do czasu aż kolor pasty będzie perłowy.
7. Tak przygotowaną pastę rozwałkowujemy w dłoniach, żeby zrobić z niej pasek i naklejamy na wąsik. Delikatnie ugniatamy a następnie zrywamy.

* ŁAGODZENIE PODRAŻNIEŃ KOSTKAMI LODU
Przetrzyj depilowane miejsce przed nałożeniem pasty lub chwilę potrzymaj kostkę lodu w tym miejscu. Zimno znieczula skórę.
 Możesz kupić specjalne pojemniki do przygotowywania kostek np. Ikea ok 10 zł lub jednorazowego użytku woreczki na kostki lodu, które napełnia się wodą.




*JEŚLI NIE DEPILACJA TO MOŻE ROZJAŚNIANIE RUMIANKIEM?
Zaparz herbatę z rumianku w 1/4 szklanki wody. Zwilż płynem wacik kosmetyczny lub watę i przecieraj nim wąsik. Po pewnym czasie włoski staną się jaśniesze.









Jak wam się podobała notka?
Czego używacie do depilacji?

piątek, 27 września 2013

Recenzja tuszu do rzęs Double Extension Aide plus KONKURS DLA CZYTELNIKÓW

Witajcie! Dziękuje Wam wszystkim, za obserwowanie bloga oraz liczne komentarze. Jest mi bardzo miło, że kogoś interesuje to co piszę, moje recenzje. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej, bo jak na razie blog mam od kilkunastu dni, jestem początkująca, dopiero wszystkiego się uczę.
 Dziś przychodzę do was z recenzją tuszu do rzęs marki Aide. Jest to produkt, który niesamowicie mnie zachwycił. Głównie stosunkiem cena a działanie. Nawet najdroższe tusze jakie mam np. L'oreal czy Estee Lauder, nie dorównują temu. Jeśli marzysz o rzęsach jak z reklamy, koniecznie wypróbuj ten tusz.
 Cena: Ja nabyłam go za 3 zł. Widziałam go w różnych sklepach, cena zazwyczaj była poniżej 10 zł, więc jak najbardziej warto:
Opakowanie: Są do wyboru dwie wersje kolorystyczne produktu jeśli chodzi o opakowanie - jedna jest czarno biała, a druga złoto biała. Opakowanie nawiązuje do tuszu o tej samej nazwie marki L'oreal. Przyznam się, że nigdy nie próbowałam, więc nie jestem w stanie porównać. Składa się z dwóch części, po jednej stronie jest baza wzmacniająca rzęsy z ceramidami (kolor biały), a po drugiej ultra-wydłużająca maskara/tusz w kolorze czarnym.
Konsystencja: Tusz nie jest zbyt rzadki, ale też nie gęsty. Nie zasycha mimo upływu czasu, a mam go 5 miesięcy. To już duży plus. Ładnie rozdziela rzęsy i je wydłuża, pogrubia delikatnie ale efekt jest spektakularny. Żaden z moich tuszy nie podkreśla rzęs w tak widoczny sposób. Minusem na pewno jest powolne zasychanie produktu. Schnie kilka minut.
 Baza również nie zasycha, ale jednak rzadko jej używam. Jak dla mnie jest niepotrzebnym dodatkiem. Zazwyczaj nie używam jej pod tusz, ale osobno, jak jestem w domu bez makijażu. Żeby wzmocnić rzęsy. Powiem tak - pod makijaż się nie nadaje, jeśli chcemy nałożyć tusz. Ale w wolnej chwili jest bardzo dobra, po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że rzęs wypada mniej. Są wzmocnione.
Zapach: Nie odpowiada mi, ale po nałożeniu już go nie czuć. Trudno mi go określić. Taki sztuczny zapach kokosa, powiedziałabym.

Moja ocena:
8,5/10

Czy waszym zdaniem niska cena to zawsze również niska jakość?
Czy kupujecie tanie produkty?
Jakie tusze do rzęs lubicie i polecacie?












KONKURS DLA CZYTELNIKÓW

Zapraszam wszystkich czytelników mojego bloga do konkursu!
Nagrodą jest notka promująca Twój blog. Dzięki temu zyskasz wielu nowych czytelników i zwiększysz jego popularność.
Wystarczy:
1) Dodać do obserwowanych mojego bloga (chyba, że jesteś już obserwatorem)
2) Pod tą notką dodać komentarz z odpowiedzią na pytanie: JAKIEGO TUSZU DO RZĘS UŻYWASZ? Należy opisać swoje wrażenia o tuszu w kilku zdaniach. Ponieważ pojawiły się niejasności, chodzi o WASZ TUSZ DOWOLNEJ FIRMY. Poniżej napisać adres swojego bloga.
Najlepsze odpowiedzi zostaną nagrodzone! Każdy uczestnik zostanie dodany do moich obserwowanych!
POWODZENIA!

czwartek, 26 września 2013

Recenzja BB kremu ADS BB cream plus WAŻNA AKCJA

BB kremy to produkty, których używam już od bardzo dawna, ponad czterech lat. Przez ten czas miałam w swojej kosmetyczce zarówno te azjatyckie, za kilkadziesiąt złotych jak i te tańsze. Miałam też sporo próbek. Ogromnym rozczarowaniem okazały się kremy BB obecne na Polskim rynku, których jest teraz jak grzybów po deszczu.
 Krem BB marki ADS kupiłam w tzw. chińskim sklepie. Były tam nawet sprzedawczynie azjatki i sporo ciekawych kosmetyków jak i innych akcesoriów. Gdybym wygrała milion na loterii, na pewno wykupiłabym cały ten sklep;-) No może z małymi wyjątkami, są też tam rzeczy wyglądające jak kompletny kicz.

Opakowanie: Krem BB ma pojemność 60 ml (moim zdaniem to bardzo dużo) i jest zamknięty w opakowaniu z pompką. Na to nakładamy plastikową częśc z klapką, pod którą jest lusterko oraz kremowy korektor.
Zapach: Lekki, pudrowy.
Konsystencja: Płynna, łatwo się rozprowadza i rozciera. Jest lekko tłusty przez co powoduje taki efekt "glow", co mi osobiście odpowiada. Przyjemnie nawilża skórę.
Kolor: To coś ekstremalnie dla jasnej cery. Ja takiej nie mam więc, używam wraz z innym podkładem (troszke ciemniejszym). Korektor jest dobry do krycia np. sińców pod oczami, ale już np. trądziku czy mocnych przebarwień nie zakryje.
Cena: 8 zł
moja ocena:
6/10

WAŻNA AKCJA! PRZEKAŻCIE ZNAJOMYM! DODAJCIE NA SWOJEGO BLOGA!
Katowickie schronisko ma otrzymać TONĘ KARMY od producentów w zamian za pół miliona wyświetleń promocyjnego filmiku. Brakuje tylko kilkudziesięciu tysięcy kliknięć!

Link z filmikiem: http://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_182765&feature=iv&src_vid=6Qqz7ipFbd0&v=YMw8lsfOxzU

Link ze szczegółami: http://www.tonakarmydlazwierzaka.pl/


środa, 25 września 2013

Recenzja palety do makijażu Aifeier - Fashion eyeshadow

Podczas zakupów przykuła moją uwagę za pomocą ciekawego, tekturowego opakowania z piękną azjatką oraz małymi zdjęciami przedstawiającymi kolorowy makijaż. Musiałam ją mieć, gdy zobaczyłam, że kosztuje... jedyne 2,50 zł! Znalazłam ją w sklepie z rzeczami "wszystko po 2,50 zł", więc jeśli chciałybyście mieć taką paletkę, szukajcie w tych sklepach. Widziałam ją również na allegro.
 Wewnątrz kartonowego opakowania znajduje się czarna, plastikowa paleta. Moim zdaniem jest dobra do przechowywania oraz transportu, ponieważ zajmuje bardzo mało miejsca. Zawiera 24 kolory metalicznych, błyszczących cieni do powiek, lusterko oraz aplikator do cieni.
 Cienie mają delikatny, pudrowy zapach, powiedziałabym, że kojarzy mi się z kremami dla dzieci. Konsystencja również jest pudrowa, łatwo się rozprowadzają. Najlepiej jednak użyć pod nie specjalnej bazy, wtedy kolory staną się o wiele bardziej wyraziste. Jeśli chodzi o trwałość - jak dla mnie jest zadowalająca, za tą cenę. Wiele drogeryjnych cieni sprawdza się o wiele gorzej w tej kwestii. Co mnie zdziwiło - niektórych kolorów jest więcej niż jeden cień. Tak np. mam trzy czerwone, dwa zielone, dwa szare... Nie wiem dlaczego tak jest. Zastanawia mnie to. Chyba przez masową produkcję.
Tak czy inaczej - za tą cenę polecam. Duży wybór kolorów za śmieszną cenę. Na zdjęciu nie widać dokładnie kolorów, są bardziej metaliczne, niestety mam słaby aparat.


 Czy używacie palet do makijażu?
Jakie są wasze ulubione?
Czekam na opinie w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...